CO OZNACZA POJĘCIE "KOMPLETNOŚC" DIETY?

preparaty joalis2019jadro

    Na rynku istnieje wiele diet, które służą róznym celom. Pojęcie kompletności diety jest raczej rzadko poruszaną kwestią w świecie dietetyków marketingowych. 

Najlepiej tłumaczyć pewne fakty poprzez porównania. Tutaj też użyjemy - myślę że bardzo wymownego i trafnego porównania procesu podziału komórki do budowy nowego domu. Komórki obumierają i jest to proces naturalny (nazywany apoptozą). W ich miejsce te, które żyją, muszą się dzielić, by zastąpić w tkankach miejsce obumarłych po to, by tkanka nie utraci ła swojej funkcjonalności. Komórki są atakowane przez róznego rodzaju toksyny, które zaburzają naturalne procesy fizjologiczne komórki a nawet ją niszczą. . Domy też się niszczą i starzeją i w ich miejsce powstają nowe. 

No to zaczynamy.

 

 1a.Budowa domu

W projekcie domu architekt przewidział takie (przykładowe - dla ilustracji problemu) zapotrzebowanie: 1000 cegieł, 300 dachówek, 20 kantówek drewnianych o wymiarze 16x10cm, 5 okien,4 drzwi,  10 kaloryferów. Aby ten dom zbudować potrzeba 100 kW energii elektrycznej do zasilania urządzeń budowlanych. Tyle przewidział i wyliczył projektant.

1b. Podział komórki

W organizmie człowieka rolę projektu pełnią geny, czyli nasz  łańcuch DNA, definiujący wszystkie białka ludzkie w całym organizmie.Po stronie kodu DNA w jądrze komórki,  mamy listę potrzebnych  "cegiełek składowych dla danych białek" w postaci listy konkretnych aminokwasów. Dla ilustracji problemu, niech to będzie 1000 cząsteczech fenyloalaniny, 500 cząsteczek proliny, 800 cząsteczek waliny, 200 cząsteczek alaniny. Do tego komórka potrzebuje jeszcze 1000000 cząsteczek ATP (związku energetycznego - adenozyno trójfosforam), który uczestniczy w procesach budowy białek i wielu innych reakcji biochemicznych

2a. Budowa domu

Teraz na obu budowach mamy następującą sytuację: - na budowie domu murarz może zabudować jakieś okno cegłami (bo nie dostał okna na czas) - cegły są w dwóch rozmiarach, więc większą cegłę może przeciąć tak, by dopasować brakujący budulec do potrzeb, gdyby zabrakło oryginalnego materiału. Oczywiście, maszyna, która będzie cięła cegły zużyje jakąś ilość energii elektrycznej.

 2b. Podział komórki

Po stronie komórki sytuacja wygląda następująco: - Aminokwasy endogenne (w przykładzie prolina i alanina) organizm może wyprodukować z innych dostępnych komponentów, jeśli krew nie dostarczy ich komórce, bo nie było ich w pożywieniu. Komórka owszem wykorzystuje również materiał budulcowy, jaki powstał z odzysku, z obumarłej komórki - to, co dało się wykorzystać.  Jednak główna masa potrzebnych budulców musi pochodzić z rozłożonych w układzie pokarmowym białek w pożywieniu człowieka.zjadanych białkach. To białka są dostarczycielem aminokwasów, czyli tych cegiełek składowych białek) . Aby ten proces uzupełniania braków mógł zajść, potrzeba zużyć 20 tys cząsteczek ATP (dosyć dużo, jak na pulę ogólno dostępnej ilości ATP). Aminokwasów egzogennych (w przykładzie : fenyloalanina i walina) organizm nie może wyprodukować Muszą być dostarczone w diecie.

Ilustracja 1:

Popatrzmy, co się dzieje w komórce, gdy nie dostarczamy na czas i w odpowiedniej ilości takich budulców, jakie są zaprogramowane w DNA: "Maszynka" budująca białko, w momencie, gdy braknie w jej zasięgu cząsteczki fenyloalaniny (aminokwasu egzogennego), wówczas ma "teoretycznie" możliwość zastąpienia go innym komponentem chemicznym o podobnym polu siłowym cząsteczki, jak owa brakująca. Ale to co wtedy powstanie będzie białkiem zdefektowanym. To tak, jakby na budowie w miejsce okien montowano kaloryfery, bo mają podobny kształt i wymiar. Struktura przestrzenna nici białka decyduje o jego właściwościach. Decyduje o tym, czy dany enzym będzie rozkładał węglowodany czy białka, Czy przeciwciało rozpozna przeciwnika i go zneutralizuje. Jeśli powstanie sporo takich wadliwych cząsteczek, komórka uruchomi proces samoobrony i niszczenia takich obiektów, ale to też pochłonie energię. Czym ma się organizm bronić, jak brakuje mu przeciwciał, pokarm jest toksyczny, bo źle strawiony? Jak brakuje cząsteczek ATP, bo zostały zmarnotrawione na wiele pobocznych procesów metabolicznych, pożerających mnóstwo energii, to jak ma się organizm bronić przed agresją bakterii, pasożytów czy wirusów? 

 
   Ilustracja 2:

Kolejne porównanie: Dostawca materiałów budowlanych do budowy domu twierdzi, że jego rozliczają z tonażu dostarczonych materiałów a nie konkretnych elementów. Więc zamiast 5 okien i 4 drzwi  dostarczył 3 okna i 6 drzwi. Waga mu się zgadza, ogólna ilość też.

Z drugiej strony mamy dietetyka, który mówi, że w posiłku należy dostarczyć 50 g białek.Jednak nie dba o to, by te białka były wartościowe, czyli pokrywały zapotrzebowanie komórek ilościowo i jakościowo. (Bo albo ten dietetyk niedouczony, albo jest "religijnym wyznawcą" jakiegoś trendu marketingowego.)

Fakty jednak są nieubłagane.  W pokarmach pochodzenia roślinnego nie ma takiej ilości powiedzmy użytej w przykładzie fenyloalaniny (minimalne ilości), za to jest bardzo dużo powiedzmy proliny. Generalnie rzecz biorąc, rośliny są bardzo kiepskim źródłem aminokwasów egzogennych. Dlatego budowanie fundamentu dietetycznego na produktach roślinnych nie ma uzasadnienia w anatomii i fizjologii organizmu.

Teoretycznie można zbudować taki posiłek roślinny, by bilans zapotrzebowania na aminokwasy egzogenne został utrzymany, ale wtedy zamiast talerza, na stole należałoby postawić wiaderko. Pondto, codziennie zawartośc tego wiaderka niewiele by się rózniła od poprzedniej (znużenie powtarzającym się jadłospisem), Więc ten , kto posłucha takiego dietetyka, znajdzie się w sytuacji murarza, który zamiast okien musi zabudować w otwory ściany domu  drzwi lub wspomniane kaloryfery. W takiej sytuacji są wszyscy wyznawcy diet "wege" - niestety, większość w nieświadomości. W dodatku, na koniec budowy ów dom nadzorca każe rozebrać, bo nie tylko nie spełnia wymagań, lecz grozi zawaleniem. To samo z uszkodzonymi białkami. To jeden z wielu mechanizmów powstawania komórek nowotworowych.

Wracając do owego wiaderka, będzie w nim bardzo dużo węglowodanów (rośliny są przede wszystkim producentem cukrów powstających w fotosyntezie) I ilość tych cukrów po zjedzeniu zawartości tego wiadera zieleniny będzie tak duża, że pobudzona insulina zablokuje transport tłuszczy do mitochondrium i rozpuszczonych w nich witamin ADEK. Duża ilość glukozy zablokuje również wnikanie witaminy C do cytoplazmy komórek. Potrzebna będzie duża ilość magnezu w pokarmie (lub w postaci suplementów) by mogła zachodzić reakcja glikolizy w komórkach. Tych następstw jest naprawdę dużo i to szkodliwych dla metabolizmu.

 
   Temat jest skomplikowany i rozległy. Tu naszkicowano jedynie jeden z aspektów tzw dietetyki marketingowej.Podobne "problemy" i dezinformacja dotyczy tłuszczy i suplementacji. Jedne i drugie mogą być niezbędne, ale i szkodliwe dla prawidłowego funkcjonowania komórek. Wracając do analogii budowlanych, ludzki organizm to nie betoniarka, by nawrzucać do niej zadaną przez "dietetyka marketingowego" ilość makro- czy mikroskładników i stanie się dobrze. Nie stanie się. Powstanie dziwaczne monstrum z kaloryferami we wnękach okiennych, nadające się nie do zamieszkania, tylko do zburzenia..  
     

dieta

 

 Sześć postulatów diety prawidłowej

 

preparaty joalis2019jadroPrzedstawimy w tym artykule szereg ważnych zasad żywieniowych, które pomogą Czytelnikowi zbudować dla siebie i swej rodziny właściwy sposób odzywiana. W czasach koronowirusa, kiedy odporność organizmu stała się tym najważniejszym czynnikiem chroniącym nasz organizm, to kwestia diety prawidłowej  staje się najważniejszym zagadnieniem każdego człowieka. 

Wiele osób już jest dotknietych różnymi nietolerancjami, alergiami pokarmowymi. Te osoby muszą wymienione poniżej postulaty traktować z wielką ostrożnością, bowiem zasadniczą rolę w ich problemach odgrywają różnorodne toksyny - mikrobiologiczne, chemiczne, metaboliczne, ale i emocjonalne. To one są odpowiedzialne za nietolerancje i alergie.Dieta tych osób nie moze polegać jedynie na unikaniu wybranych grup żywności, lecz należy bardzo starannie dobierać produkty do spozycia i jednocześnie należy prowadzić równoległy proces oczysczania ich organizmów, aby pozbyć się tych nietolerancji.

Niżej wymienione postulaty dotyczą ludzi bez tych problemów, lecz ludzie z nietolerancjami powinni również je stosować w miarę postępu detoksykacji w coraz szerszym zakresie. To dosyć szeroka grupa osób i dlatego warto je omówić.

 
     

 POSTULAT NR 1

Na każdy kilogram wagi należnej zjadamy 1 g białek dziennie.

Waga należna to umowny parametr, który dla osób dorosłych (bez względu na płeć) wyliczamy jako wzrost wyrażony w centymetrach minus liczba 100. Jeśli ktoś ma przykładowo 170 cm wzrostu, to jego waga należna wynosi 70kg. Uznaje się, że człowiek ma wagę prawidłową, jeśli jego rzeczywista waga rózni się od wagi należnej nie więcej jak 5%. Dla przykładu powyżej - waga prawidłowa mieści się w przedziale: 66,5 - 73,5 kg 

Według tego postulatu, osoba o wzroście 170cm powinna dziennie zjadać 70g białek. Nie jest jednak obojętne dla organizmu, jakie to są białka - zwierzęce, czy roślinne. Dieta musi być kompletna budulcowo cały czas, więc ciągle musimy dostarczać takich białek, aby został spełniony bilans wymaganych poszczególnych aminokwasów potrzebnych organizmowi do tworzenia naszych komórek.  Rośliny nie mają kości, mięśni, komórek nerwowych, tkanki łącznej. Więc skład aminokwasowy białek roślinnych drastycznie odbiega od składu aminokwasowego ciała człowieka. Dlatego musimy również zjadać tkanki zwierzęce.

Powyższa zasada i podane ilości białek dotyczą przeciętnej osoby. Jeśli powiedzmy sportowiec czy kulturysta chce zbudować sobie większą masę mięśniową, musi zwiększyć ilość zjadanych białek, ale nie więcej jak do 2 g na kg wagi należnej. Odrębne zasady żywieniowe dotyczą kobiet w ciąży oraz matek karmiących. U nich zapotrzebowanie na białka jest o 30% wyższe, niż normalnie (szczególnie należy wtedy dopilnować kompletności aminokwasowej i tłuszczowej diety matki.

 DYWESYFIKACJA ŹRÓDEŁ BIAŁKA

Zasadniczym błędem żywieniowym jest pewna monotonia żywieniowa. Dobrą praktyką jest podzielić sobie tydzień i powiedzmy w piatki jemy mięso ryb, w inny dzień owoce morza, w inny dzień wołowinę w inny drób, w inny mięso świń, królików, wołowinę. Nie należy również unikać mięsa dla Polaków egzotycznego, lecz bardzo potrzebnego w tej róznorodności, a mianowicie mięsa owadów.  Bardzo popularna pozycja w menu wielu cywilizacji (np u Chińczyków) ale i w Polsce są dostawcy takich towarów. Białka roślinnego nie unikamy, ale nie może być ono dominującą pozycją, bowiem wtedy nie zbilansujemy wymagań aminokwasowych naszego organizmu. Ta różnorodność źródeł jest potrzebna, bowiem w każdej z tych grup pokarmów jest inna kompozycja mikroskładników. Organizm ich nie potrzebuje dużo, ale są istotne dla budowania systemu odporności. 

     
 

 POSTULAT NR 2

Zjadamy to, w czym "delektują się" dzikie zwierzęta drapieżne, a więc wątrobę, szpik kości, chrząstki kości i same kości oraz mózg.

.Z pozoru ta zasada wydaje się nam dziwna i "nieludzka". Ma jednakże bardzo głębokie uzasadnienie w biochemii.Wątroba zwierząt i ludzi jest potężna fabryką biochemiczną, która wytwarza wiele składników potrzebnych różnym komórkom. Komórki wątroby są więc koncentratem tych składników, tym organem, w którym jest ich najwięcej. Podobnie ze szpikiem kosci. Tam tworzą się komórki krwi, komórki odpornosciowe. Kości szpikowe są więc koncentratem "świeżych", nie zainfekowanych komórek, będących koncentratami aminokwasów egzo i endogennych. Również kolagen z chrząstek, tkanki łacznej jest niezbędny w codziennej diecie prawidłowej człowieka - nie ten z kapsułek, ale naturalny, bowiem zawsze zawiera optymalną kompozycję mikroskładników niezbędnych do jego przetworzenia w ludzkim układzie pokarmowym. 

Zaczynamy wdrażanie tej praktyki od wątróbki. Powinna gościć na naszym stole co najmniej raz w tygodniu. Niektórym nie smakuje, ale pasztet (w którego składzie jest wątróbka zmielona) lub salceson, podane w galarecie lub z sałatkami warzywnymi, z kiszonym ogórkiem lub kapustą kiszoną uczyni to danie bardziej atrakcyjne smakowo. 

Wywary ze szpiku kości. To sposób pozyskiwania tych cennych dla człowieka białek bogatych w aminokwasy egzogenne (tzn takie, których nasz organizm nie potrafi zsyntezować z innych komponentów i które muszą znaleźć się w pożywieniu w dostatecznej ilości, aby nie były uszkadzane nasze białka (czyli enzymy, hormony białkowe, białka transportujace, receptory i inne komponenty anatomiczne komórek). Niestety nie ma ich (lub jest ich zbyt mało) w komórkach roślin. 

Dobrą praktyką jest gotowanie wywarów z kości raz w tygodniu. W zeleżności od ilości domowników, kupujemy jedno lub dwa golonka świni lub cielęcia lub owcy, kozy. Golonko obieramy z mięsa a duże kosci rozcinamy na pile (u rzeźnika) wzdłuż, lub rąbiemy na kawałki siekierą, by się szpik wygotował. Możemy użyć kości kury, gęsi, kaczki czy królika. Ważne jednak jest, by nie pochodziły z hodowli przemysłowych, bowiem ich mięso naszpikowane jest chemią z pasz, antybiotyków izwierzęta te żyły w potwornym stresie przez swoje całe życie. To nie jest zdrowe, ekologiczne mięso. Do garnka - oprócz poćwiartowanych kości wkładamy kawałek surowego boczku, obrane mięso i gotujemy kilka godzin. Można przyśpieszyć proces w szybkowarze pod ciśnieniem. Kości wtedy wychodzą mięciutkie i mozna je wykorzystać w naszych posiłkach !!!  Ostudzony wywar rozlewamy do 6 słoików i wstawiamy do zimnego pomieszczenia (lub lodówki) jako baza do zup warzywnych na cały tydzień. Oczywiście możemy dodać warzywa, zrobić galaretę. Tu jest pełna inicjatywa twórcza po stronie szefa kuchni. 

Kości zwierząt są doskonałym żródłem wapnia, niezbędnego współczesnemu człowiekowi. Dlatego w naszym menu powinne być małe rybki (np szprotki wędzone lub śledzie z puszek), które zjadamy w całości - razem z kościami kręgosłupa. Wspomniane kosci z wywaru zawierają te białka, które nie zdołały się wygotować z kosci a także potęzne ilości dobrze przyswajalnego wapnia. Sproszkowane kosci mozna użyć do sałatek warzywnych, do innych potraw, jesli je zblendujemy lub zmielimy i przechowamy w słoiku w lodówce. 

Mózgi zwierząt jeszcze do niedawna można było nabyć u rzeźnika, tak jak serca czy wątróbka. Mózg jest dobrym źródłem potrzebnych człowiekowi białek oraz tłuszczów. Szczególnie polecamy go w diecie szybko rosnącej i uczącej się grupy dzieci i młodzieży oraz osób pracujacych umysłowo i na odpowiedzialnych stanowiskach decyzyjnych. W książkach kucharskich wielu nacji znajdziemy wiele smakowitych dań, zawierających ten składnik odżywczy.

 
     
  POSTULAT NR 3

Codziennie należy zjadać w pokarmach 1 gram wapnia

Postulat dotyczy nie tylko szybko rosnących dzieci i młodzieży, ale wszystkich osób bez względu na wiek. Jest potrzebny nie tylko do budowy kosci, zębów, ale przede wszystkim dla układu nerwowego. Można w duzym uproszczeniu powiedzieć, że dobre tłuszcze odzwierzęce i wapń budują biologiczne warunki dla wykształcenia się potencjału inteligencji człowieka. To jony wapnia uczestniczą w przekazywaniu informacji w synapsach oraz bodźców nerwowych do sterowania ruchem mięsni. Wapń powinniśmy dostarczać z pożywieniem a nie w postaci wyekstrahowanej, czyli w postaci suplementów. Najlepszym dla człowieka źródłem wapnia są zmielone kosci (a nie skorupki jaj, jak to niektórzy praktykują). Dalej mleko, sery, ale i jarmuż - o ile nie pochodzi z upraw przemysłowych. Szczególnie bogatym źródłem wapnia - wręcz jego koncentratem - jest ser żółty (szczególnie parmezan ) Ser biały zawiera umiarkowane ilości wapnia.

Dlatego polecamy mielenie kosci po wygotowaniu w wywarach oraz spożywanie ich jako dodatku do sałatek warzywnych, kiełbas, pasztetów. Zmielone przechowywać należy w zamkniętym słoiku w lodówce. Polecamy również częste spozywanie szprotek i śledzi z puszek w całości z kręgosłupem. Ryby te są również źródłem tłuszczów omega-3

 
     
 

POSTULAT NR 4

Dzielimy i rozróżniamy węglowodany, by nie przecukrzać organizmu

Podstawowym źródłem węglowodanów są rośliny, ale również miód, owoce, soki. Rozróżniamy 4 grupy węglowodanów:

  • - cukry proste (głównie glukoza, fruktoza obecne w owocach, miodzie
  • - dwucukry: sacharoza, laktoza, cukier inwertowany w miodzie
  • - cukry złożone, w tym głównie skrobia i dekstryny powstałe z hydrolizy skrobii, dodawane do żywności przetworzonej jako zamiennik niskokaloryczny.
  • - wielocukry nie rozkładane do cukrów prostych (celulozy, chemicelulozy, - dla których nie ma w organizmie człowieka enzymów je rozkładających. Jest to tzw błonnik, który dokarmia bakterie i grzyby w naszej okrężnicy

Dla trzustki jest obojętne, z czego ta glukoza powstała w ścianie dwunastnicy i jaką drogą dostała się do krwioobiegu. Największym dostawcą glukozy w diecie europejczyka jest skrobia. Skrobia to czysta glukoza w postaci zbrylonej (polimer) i dlatego nie jest słodka. Ale do czystej glukozy rozkłada się w jelicie cienkim.  Trzustka uruchamia mechanizm obronny organizmu przed tsunami glukozowym poprzez wydzielenie sygnalizatora do wszystkich komórek w postaci białkowego hormonu o nazwie insulina. O tym decyduje przekroczenie pewnego progu stężenia glukozy, który indywidualnie u każdego waha się w przedziale 20-30g glukozy (lub produktów z których ta glukoza powstanie) w pożywieniu.  Jeśli we krwi krąży insulina, wówczas następują blokady wchłaniania do cytoplazmy komórek tłuszczów i rozpuszczonych w nich witamin ADEK po to, by obniżyć stężenie glukozy we krwi. Glukoza niszczy bowiem (mechanizm glikacji) wszystkie białka, z którymi ma kontakt. Są to ważne dla życia białka, jak enzymy, hormony białkowe, białka transportujące i inne. Blokada wchłaniania zubaża odżywianie komórek, które są pozbawione ważnych komponentów budulcowych i de facto głodują pomimo zalewu glukozy. ta głodówka przekłada się na jakość produkowanych we wnętrzu komórki enzymów, hormonów, więc wpływa na procesy zachodzące w komórce, na ilość powstających w niej toksyn metabolicznych. Komponując posiłki musimy uwzględniać ten fakt i nie powodować, by podwyższony poziom insuliny był codziennie przez kilkanaście godzin. Mozna to osiągnąć w prosty sposób, pilnując, by ilość skrobii (bo skrobia jest głównym dostawcą glukozy) nie przekraczał w posiłku tych 20-30 g. Dla porównania - micha płatków owsianych z owocami, orzechami miodem i mlekiem to prawie 150-200g cukru.

Generalnie zaopatrując swoje gospodarstwo rodzinne w rosliny jadalne, musimy je podzielić na następujące grupy:

  • - rośliny skrobiowe . Tu należą wszystkie zboża (w postaci ziaren, mąki, płatków), wszystkie kasze, ryż, kukurydza  i niektóre rośliny strączkowe. Musimy także do produktów roślinnych zaliczyć pieczywo, pizze. Na każde 100g takiego produktu spożywczego mamy aż 70g skrobii, z rozkładu której w jelicie powstanie 70g czystej glukozy (==17 łyzeczek tego cukru)
  • - rośliny będące źródłem błonnika. Ściana każdej komórki roślinnej zbudowana jest z celulozy, hemicelulozy, ligliny. Komórka roślinna zawiera również śluzy, pektyny, gumy (węglowodany złożone, rozpuszczalne w wodzie, ale nie rozkładane przez nasze enzymy trawienne) . Proporcje i skład poszczególnych rodzajów węglowodanów zależy od konkretnej rośliny. Błonnik dokarmia bakterie w jelicie grubym. Dzięki temu jama brzuszna jest ogrzewana a komórki ściany jelita dokarmiane tłuszczem, który bakterie wytwarzają z rozkładu błonnika. Błonnik to ważny komponent w diecie.
  • - rośliny oleiste, będące źródłem tłuszczów roślinnych. Zazwyczaj kupujemy gotowe produkty w postaci olejów roślinnych lub kupujemy nasiona, by je zmielić lub wytłoczyć z nich olej. Tłuszcze roślinne nie posiadają prozdrowotnych właściwości (wbrew intensywnej propagandzie w mediach). Tłuszcze służą roślinom głównie jako materiał energetyczny na czas wykiełkowania nasiona. Tłuszcze roślinne są bogate w krótkołąńcuchowe związki należące do grupy omega-6. Obecne w nasionach lnu czy lnianki siewnej (olej rydzowy) tłuszcze omega-3 muszą ulec dopiero w naszym organizmie enzymatycznemu przekształceniu w tłuszcze EPA, DHA. A wydajność tych procesów jest znikoma. Stąd cennych i potrzebnych tłuszczów omega-3 musimy szukać w rybach, algach a nie w nasionach lnu czy innych olejach roślinnych. Szczególne miejsce wśród roślin oleistych należy do kokosu i do awokado. To rośliny bogate w długołąńcuchowe nasycone związki tłuszczowe i dlatego są wskazane, by je umieszczać w naszym jadłospisie.
  • - owoce jadalne. . Są źródłem cukrów prostych (głównie fruktozy i glukozy), błonnika oraz mikroelementów - witamin i minerałów. 
  • - orzechy, nasiona, pestki . Są źródłem tłuszczów witamin, minerałów i innych związków odzywczych, specyficznych dla danej rośliny.
     
 

POSTULAT NR 5

ZJADAJ JAK NAJWIECEJ KOLOROWYCH WARZYW

 To, ze warzywa są bogatym źródłem witamin, minerałów oraz błonnika wiadomo nie od dziś. Pytanie jednak, dlaczego trzeba zjadać kolorowe warzywa? Warzywa swój docelowy kolor uzyskują dopiero w fazie dojrzałej. To oznacza, że dana część rosliny warzywnej, którą zjadamy została przez naturę całkowicie już ukompletowana w docelowy zestaw minerałów, witamin, tłuszczów, cukrów, białek. Ze zostały dokończone w pełni słońca te procesy w cyklu rozwojowym rosliny. Różne kolory roślin związane są z róznorodnoscią białek zawartych w komórkach tych roslin. I ta róznorodność białkowa jest bardzo ważna dla zbudowania prawidłowej odporności organizmu.  

 
     
 

POSTULAT NR 6

ZJADAJ JAK NAJWIECEJ ZIÓŁ I ROŚLIN SPECJALNYCH.

 Zioła kojarzą się nam z własnościami smakowymi i leczniczymi. Dostarczają wiele niezbędnych organizmowi naturalnych antybiotyków, antyoksydantów, i innych cennych związków odzywczych. Do grupy tych roślin zaliczamy czosnek, imbir, chrzan, kurkumę, zioła szwedzkie, pieprz, goździki, cynamon, ale i z naszego polskiego podwórka - mieta, pokrzywa, skrzyp polny, kminek, rumianek. 

 
     
 
     
dieta

 KOMPLETNOŚĆ BUDULCOWA DIETY

 Człowiek biologicznie jest ssakiem. Tłuszcze u ssaków uczestniczą w 70% wszystkich bioreakcji w organizmie. Komórki tłuszczowe są nie tylko magazynem energii, ale pełnią również wiele ważnych funkcji, w tym funkcje endokrynne. Organizm potrzebuje róznych związków tłuszczowych a jednocześnie posiada ograniczoną mozliwość zamiany jednego związku tłuszczowego w inny. Stąd konieczność, by w diecie prawidłowej dostarczać takich związków tłuszczowych, i w takich ilościach, które są mu niezbędne. Otyłość i gromadzenie zwałów tłuszczu wynika nie z przedawkowania spożycia tłuszczów, lecz głównie z przecukrzenia diety. To bowiem nadmiar cukrów prostych we krwi organizm przetwarza w tłuszcze i je magazynuje.Rozważając kompletność diety, musimy i ten aspekt wziąć pod uwagę.

 

 

 1B.      DIETA MUSI BYĆ KOMPLETNA TŁUSZCZOWO

 
 

 

METABOLIZM TŁUSZCZÓW Z POKARMU

Zjadamy rośliny, mięso zwierząt, mleko, nabiał, jajka a de facto zjadamy komórki roślinne i zwierzęce. Jednym z makroskładników w nich zawartych są tłuszcze. To bardzo ogólne i szerokie pojęcie, kilka grup chemicznych związków organicznych. Każdy z rodzajów pokarmów posiada swją specyficzną kolekcję tych związków a jednocześnie zawiera zestaw witamin rozpuszczalnych w tłuszczach i zestaw minerałów. Tkanka tłuszczowa służy roślinom do innych celów (głównie jako magazyn energii na czas kiełkowania i wzrostu potomnej rosliny), niż tkanka tłuszczowa u ryb, ptaków czy u ssaków. Dlatego też proporcje róznych rodzajów tłuszczów w poszczególnych rodzajach pokarmów są rózne. 

tluszcze 3

Związki tłuszczowe, które znajdują się zjadanych komórkach roślinnych i zwierzęcych w naszym układzie pokarmowym - pod wpływem enzymów trawiennych nazywanych lipazami - rozkładają się w jelicie cienkim do prostych związków chemicznych:

  • - fosfolipidów
  • - trójglicerydów, 
  • - steroli , w tym cholesterolu, witaminy D
  • - kwasów tłuszczowych

 

tluszcze 2W układzie pokarmowym człowieka w procesie trawienia tłuszczów bierze udział szereg enzymów trawiennych o wspólnej nazwie lipazy. I tak wyodrębniono lipazy językowe, żołądkowe, wątrobowe, trzustkowe, jelitowe. W trawieniu tłuszczów istotną rolę odgrywa żółć, która emulguje tłuszcze, zwiększając powierzchnię dla przemian enzymatycznych z udziałem enzymów. Zółć zawiera m. in. wodę, fosfolipidy, cholesterol, kwasy tłuszczowe, bilirubinę, kwasy żółciowe (kwas cholowy i chenodeoksycholowy) oraz elektrolity. 

tluszcze 1Po rozłożeniu enzymatycznym pokarmu poszczególne związki tłuszczowe transportowane są do wszystkich komórek. Jednak droga, jaką wędrują tłuszcze jest inna, niż cukry proste czy aminokwasy. Jedynie proste kwasy tłuszczowe wchłaniają się do żył i trafiają żyłą wrotną do wątroby, zasilając ją energetycznie. W dwunastnicy i w jelicie cienkim pozostałe wielkocząsteczkowe związki tłuszczowe nie wchłaniają się do żył i dalej do żyły wrotnej, lecz w skomplikowanym procesie biochemicznym formowane są specjalne globuliny białkowo-tłuszczowe, nazywane chylomikronami, które transportują związki tłuszczowe i rozpuszczone w nich witaminy A,D,E,K. Chylomikrony powstają w komórkach ściany kosmków jelitowych i wnikają do naczyń limfatycznych tych kosmków. Stamtąd coraz większymi naczyniami limfatycznymi, poprzez szereg węzłów chłonnych limfa transportowana jest w okolice obojczyka, gdzie główne naczynie limfatyczne łączy się z żyłą doprowadzającą krew do serca. Mieszaninę krwi i limfy serce pompuje tętnicami do wszystkich komórek ciała. Jak widać na rysunku powyżej, chylomikrony niejako omijają wątrobę, aczkolwiek wątroba syntezuje również swoje związki tłuszczowe i wprowadza je do krwioobiegu w postaci globulin o nazwie LDL i VLDL.

 
 

chylomikron1

 

Na rysunku obok widzimy poglądowy schemat budowy chylomikronu.

Chylomikron tworzy jednowarstwowa błona zbudowana z fosfolipidów, w której zakotwiczone są białka nazywane apolipoproteinami. Te białka decydują o rodzaju komórek, do których adresowana jest zawartość wnętrza tej kulki. Wnętrze zaś zawiera inne związki tłuszczowe i witaminy ADEK.

Chylomikrony są największymi globulinami tłuszczowymi, które transportuje w naczyniach krew.

 
 

FUNKCJE TŁUSZCZÓW

Tłuszcze pełnią wielorakie funkcje w naszym organizmie. Są materiałem budulcowym wszystkich błon komórkowych i struktur błonowych organelli. Stanowią energetyczny materiał zapasowy (tkanka tłuszczowa) Tłuszcze pełnią niezwykle istotną rolę w układzie nerwowym. 60% masy mózgu (po odjęciu wody) stanowią związki tłuszczowe. Tkanka glejowa włókien nerwowych, która w organizmie pełni szereg skomplikowanych funkcji (bariera krew-mózg, przewodnictwo sygnałowe, odżywianie,…) w głównym składzie ma tłuszcze.…Tkanka tłuszczowa jest również potężnym narządem dokrewnym. Komórki tkanki tłuszczowej wydzielają ponad 600 rodzajów białek, które nazywa się adipocytokinami i które uczestniczą w wielu procesach regulacyjnych w naszym organizmie. 

 
 

JAKICH TŁUSZCZÓW POTRZEBUJE NASZ ORGANIZM ?

 Komórki ludzkie mają bardzo ograniczone możliwości syntezy różnego rodzaju potrzebnych im tłuszczów. Komórki ludzkie potrzebują zarówno nasyconych związków tłuszczowych, jak i wielonienasyconych związków tłuszczowych. Szczególną rolę w organizmie odgrywają niezbędne wielonienasycone kwasy tłuszczowe. W grupie omega-3 podstawowe kwasy to: ALA, EPA i DHA, ,zaś w grupie omega-6 to kwas linolowy LA, gamma linolenowy GLA i arachidonowy AA Kwasy EPA i DHA w dużych ilościach występują w rybach, owocach morza, algach morskich. Natomiast len, orzechy,konopie bogate są w kwasy ALA . Dla organizmu człowieka i zwierząt wyższych najbardziej istotne są kwasyEPA i DHA z grupy omega-3 i AA z grupy omega-6

Kwasy tłuszczowe ALA (pochodzenia roślinnego) muszą ulec przekształceniu w EPA i w DHA, jednak są to procesy o bardzo małej wydajności. Tłuszcz DHA organizm pobiera z pożywienia (ryby , owoce morza) lub syntezuje z EPA. Z kolei EPA również może pochodzić z ryb i owoców morza, ale róznież może pochodzić z przekształcenia ALA. I tu średnia sprawność transformacji ALA --> EPA wynosi zaledwie 5%, Natomiast ALA --> DHA tylko 0,5%. Dlatego, pomimo , że w nasionach lnu mamy 50% tłuszczów to kwasy ALA, to jednak dla ludzkich komórek jest to niewielka ilość potrzeb. Wbrew ogólnej opinii pod tym względem len jest kiepskim źródłem tłuszczów omega 3. Jednocześnie druga połowa tłuszczów to prozapalne omega 6, które pogarszają sprawność konwersji ALA --> EPA. Stąd myślący człowiek nie rezygnuje z ryb, tranu mimo wieści, że morza są coraz bardziej zanieczyszczone.

 
 

TŁUSZCZE TRANS

Tłuszcze dzielimy na nasycone i nienasycone. Tłuszcze nasycone to takie, w których w łańcuchach kwaów tłuszczowych nie ma podwójnych wiązań pomiędzy sąsiadującymi węglami. Łańcuchy kwasów tłuszczowych nasyconych są geometrycznie prostymi łańcuchami. Natomiast wiązania podwójne i potrójne pomiędzy sąsiadującymi węglami w łańcuchu mogą zmieniać geometrię przestrzenną cząsteczki. Każde wiązanie podwójne C=C może być typu "CIS" lub typu "TRANS" Wiązanie typu CIS łamie geometrię łańcucha, natomiast typu TRANS nie łamie. Ale to właśnie tłuszcze TRANS, czyli nienasycone kwasy tłuszczowe z wiązaniami typu TRANS są dla człowieka TRUCIZNĄ METABOLICZNĄ. Wprawdzie izomery trans występują również w naturalnych tłuszczach odzwierzęcych, jednak ich ilość jest na poziomie 3%

 
 

tluszcze trans

Szczególną i podstępną toksyczność wykazują wymyślone dla wojska w czasch głodu w trakcie II wojny światowej półsyntetyczne stałe tłuszcze powstałe poprzez uwodornienie naturalnych olejów roślinnych z użyciem katalizatora w postaci niklu. Zarówno sam nikiel - jako zanieczyszczenie poprodukcyjne w takim tłuszczu, jak i bardzo duża zawartość tłuszczów trans sprawiły, że wiele krajów zabroniło używania tych tłuszczów dla celów spożywczych. Najbardziej popularnymi tłuszczami trans są margaryny, masło roślinne, ceres. Te trzy rodzaje tłuszczów są (ze względu na cenę) podstawowym składnikiem wszystkich słodyczy, które znajdziemy na półkach sklepowych. Tak więc świadomy Czytelnik powinien unikać kupowania nie tylko margaryn, ceresu czy masła roślinnego, ale również wszelkich wafelków kremowych, pierników i innych wypieków, które wyprodukowano z udziałem toksycznych tłuszczów trans.

 
     
 
     
dieta

 TRZY ZASADY DIETY PRAWIDŁOWEJ

 Podstawowymi składnikami naszej diety są białka, tłuszcze i węglowodany, zwane inaczej makroskładnikami. Uzupełniają je witaminy i minerały. I to te wszystkie komponenty powinne znajdować się codziennie na naszym talerzu. Tyle, że w codziennej praktyce owa powinność nie jest taka oczywista. Ludzie mają świadomość, żę żywność bywa skażona, jednak świadomość tego, że toksyczne może być zubożenie diety o określone jej składniki wcale nie jest powszechna.

 

 

 1.     DIETA MUSI BYĆ KOMPLETNA BUDULCOWO DLA KOMÓREK

- ZASADA KOMPLETNOŚCI AMINOKWASOWEJ

- ZASADA KOMPLETNOŚCI TŁUSZCZOWEJ

- ZASADA KOMPLETNOŚCI WĘGLOWODANOWEJ

 

 

Pojęcie KOMPLETNOŚĆ diety oznacza, że w tym, co zjadamy, dostarczamy WSZYSTKICH niezbędnych wszystkim komórkom materiałów budulcowych, aby mogły się dzielić, odnawiać i reperować swoje organelle, by komórki mogły wydzielać w wystarczającej ilości i dobrej jakości wszystkie enzymy, hormony i przeciwciała potrzebne zarówno do normalnego funkcjonowania, jak i do zwalczania różnych patogenów.

Tymi budulcami są aminokwasy i tłuszcze enodo– i egzogenne oraz witaminy i minerały a także węglowodany. Pojęcie kompletności oznacza również, że witaminy i minerały dostarczamy nie oddzielnie w suplementach, tylko w pożywieniu i to w taki sposób, aby się wchłaniały. Ta ostatnia uwaga jest istotna, bo decyduje o skuteczności odżywiania się. Witaminy i minerały zawsze skojarzone są z makroskładnikami, bo są niezbędne do ich przyswojenia przez organizm. Modna obecnie suplementacja - tłumaczona zubożeniem nabywanych surowców spożywczych w mikroelementy,  nie jest uzasadniona, o ile będziemy sporządzać posiłki w prawidłowy sposób. Suplementacja jest konicznością tylko w „awaryjnych” sytuacjach ratujących zdrowie i życie, nigdy dla celów profilaktycznych. To dosyć kontrowersyjne stwierdzenie, jeśli skonfrontować to z modną suplementacja wszystkiego. Organizm człowieka to nie betoniarka, by zapewnić tylko bilans ilościowy. Witaminy i minerały powinne być zawsze podawane w określonym połączeniu z makroskładnikami i w określonej proporcji do tych makroskładników, bo służą do ich przyswojenia. I optymalną sytuacją jest, gdy to pokarm zawiera wszystkie mikroskładniki. Przy nieprawidłowych proporcjach składników odżywczych występują bowiem blokady metaboliczne – również tych komponentów suplementowanych w kapsułkach, tabletkach czy syropie. Pojęcie kompletności dotyczy wszystkich trzech makroelementów. Również węglowodanów,których nadpodaż dziś jest plagą. Cukry są ważnym składnikiem nukleotydów, glikokaliksu błon i stanowią „paliwo” (źródło energii aktywnej, czyli cząsteczek ATP) dla czerwonych ciałek krwi – erytrocytów. Niezbędne są takze do budowy nukleotydów i glikokaliksu (systemu komunikacyjnego komórki). Wiele potrzebnych budulców organizm potrafi sam sobie wytworzyć z innych chemicznych komponentów. Taka sytuacja występuje dosyć często i nie jest groźna, jeśli organizm jest przygotowany genetycznie na głodówkę i gromadzi zapasy, które może zużyć i przetworzyć w komponenty mu potrzebne. Są to jednak procesy w pewnym sensie nieoptymalne energetycznie, tzn.zużywające dużo więcej energii niż przy prawidłowym odżywianiu. Organizm wytworzył odpowiednie ścieżki metaboliczne, aby przetrwać w sytuacjach głodu czy niedoboru określonych pokarmów (np zwierząt łownych). W sytuacjach infekcji niekompletność budulcowa diety jest niekorzystna a czasem groźna, bo w takiej sytuacji organizm dramatycznie walczy o pozyskanie energii.

Są jednak takie związki chemiczne, których organizm nie potrafi sam z innych komponentów sobie zbudować. To oznacza przymiotnik „egzogenny” - związki chemiczne, utworzone poza organizmem i dostarczone z pożywieniem.  MUSZĄ być one dostarczone w posiłkach nieustannie i to wszystkie co do ilości, jak do jakości, tzn. WSZYSTKIE TE ZWIĄZKI CHEMICZNETE MUSZĄ BYĆ OBECNE i to W WYMAGANYCH ILOŚCIACH CODZIENNIE!!!

Przykładowo, diety z grupy wege nie są kompletne budulcowo. Niektóre wprawdzie dostarczają wszystkich aminokwasów egzogennych, ale jest ich zbyt mało w stosunku do potrzeb ludzkich komórek A jednocześnie zjadają przy tym duże ilości węglowodanów, które to powodują blokady wchłaniania makro- i mikroskładników (tłuszczów i rozpuszczonych w nich witamin ADEK).  Wyodrębniamy 3 rodzaje kompletności, obejmujące 3 makroskładniki:

  • kompletność aminokwasowa
  • kompletność tłuszczowa
  • kompletność węglowodanowa.
     
 
     
 

dieta
TRZY ZASADY DIETY PRAWIDŁOWEJ

Podstawowymi składnikami naszej diety są białka, tłuszcze i węglowodany, zwane inaczej makroskładnikami. Uzupełniają je witaminy i minerały. I to te wszystkie komponenty powinne znajdować się codziennie na naszym talerzu. Tyle, że w codziennej praktyce owa powinność nie jest taka oczywista. Ludzie mają świadomość, żę żywność bywa skażona, jednak świadomość tego, że toksyczne może być zubożenie diety o określone jej składniki wcale nie jest powszechna.

 
  

 

 ZASADA NR 2: DIETA MUSI BYĆ WYSOKOENERGETYCZNA

 

 
     
 

CO TO JEST KALORYMETR I JAK WYLICZAMY KALORYCZNOŚĆ POSIŁKU ?

kalorymetr

 

 

Popatrzmy na rysunek ilustrujacy budowę kalorymetru. Widzimy na nim trzy naczynia jedno w drugim. Naczynie zewnętrzne to termiczna izolacja od wpływów otoczenia, W nim umieszczono pojemnik z wodą, która jest podgrzewana ciepłem powstałym ze spopielenia próbki produktu żywnościowego. Trzecie naczynie - wewnętrzne - to komora spalania, gdzie na specjalnej ogrzewanej szalce umieszcza się badaną próbkę i ją spala. Komputer mierzy temperaturę ogrzewanej wody oraz energię dostarczoną grzałce i na tej podstawie wylicza ciepło dodatkowe wydzielone w komorze spalania, które pochodzi z rozpadu cząsteczek danego pokarmu do gazów i pierwiastków. Tak wyliczoną energię, wyrażoną w jednostkach kcal (kilokalorie) nazywa się kalorycznością produktu, który poddano badaniu. Kaloryczność potrawy standaryzuje się dla 100g danego produktu. Jeśli tworzymy jakieś danie, to kaloryczność takiego posiłku, składającego się z róznych potraw w odpowiednich proporcjach, wyznaczamy sumując kaloryczność poszczególnych składników z uwzględnieniem ilości danego produktu użytego w danym posiłku.

Przykład: 100g płatków owsianych ma kaloryczność 370 kcal. Mleko 3% ma kaloryczność 68 kcal.  Robimy owsiankę i użyliśmy szklankę mleka (250g) oraz 50g płatków owsianych.

Nasza owsianka będzie miała następującą kaloryczność:

      • 250 g mleka ma kaloryczność 2,5 x 100g x 68kcal=170kcal
      • 50g płatków owsianych ma kaloryczność  0,5x 100g x 370kcal = 185kcal
      • RAZEM kaloryczność porcji owsianki wynosi: 170kcal + 185kcal=355kcal
 
 

TROCHĘ HISTORII

Na przełomie XIX i XXw uczeni zbudowali pierwszy kalorymetr i uzyli go również do oznaczenia energii dostarczanej organizmowi z pozywieniem. Wtedy też wykształcił się naukowy pogląd, że w organizmie pokarm rozkłada się do najmniejszych cząsteczek i potem organizm ponownie syntezuje te komponenty, których potrzebuje. Stąd przyjęto wtedy mylnie, że pokarm dostarcza organizmowi tyle energii, ile wynosi energia ogrzania wody za pomocą spopielanego w specjalnym tygielku próbki pokarmu. Konstrukcyjnie i metrologicznie sam kalorymetr zmieniał się w raz z rozwojem techniki i elektroniki a potem informatyki i komputerów. Idea pomiaru i jego sens fizyczny nie uległ jednak zmianie. Proces pomiaru po prostu skomputeryzowano, zautomatyzowano, zwiększono dokładność odczytów izmniejszono błędy pomiaru. 

Po 120 latach od tamtych czasów ludzie poznali co to są enzymy, hormony, poznali szlaki metaboliczne i wiele skomplikowanych bioreakcji w komórkach człowieka. Pomimo tego, niektóre ośrodki - jak się wydaje pod wpływem lobbingu przemysłu cukrowego i insulinowego - nadal używają tego pojęcia kaloryczności dania podczas konstruowania diety i w wielu terapiach, w których angażuje się dietetyków (np. podczas odchudzania).  Dzieje się tak pomimo tego, że od dawna naukowcom wiadomo, że można zjeść posiłek o kaloryczności nawet 10 000 kcal i komórki będą głodować - za sprawą istnienia w organizmie mechanizmów obronnych przeciw grożącemu śmiercią przecukrzeniu organizmu. 

 
     
  KALORYCZNOŚĆ POSIŁKU - CZY TO MA SENS?  
  . Drogi Cztelniku - odpowiedz sobie sam! Czy jakakolwiek struktura anatomiczne w naszym organizmie przypomina konstrukcję takiej maszyny do spopielania czegokolwiek? Czy jakiś proces trawienia pokarmu polega na spopielaniu czegokolwiek? Oceńcie sami, czy ta dokładność oceny energetyczności pokarmu ma jakikolwiek sens w czasach, kiedy wiemy, co to są enzymy i jak wpływają one na procesy biochemiczne? W czasach, kiedy wiemy, co to jest cykl Krebsa i wiele innych, o któtych twórcy pojęcia kaloryczności posiłku nie mieli wiedzy, kiedy wiemy o tym, czym są związki ATP i GTP i jaką rolę pełnią w fizjologii naszych komórek. Na początku XX wieku nauka nie wiedziała o istnieniu związków ATP i GTP., o istnieniu enzymów i hormonów.  
     
 

 

ENERGIA AKTYWNA BIOLOGICZNIE

Objaśniając sens zasady wyosoenergetycznej diety, nie będziemy się odwoływać do kaloryczności a do tej prawdziwej energii, która uczestniczy i napędza większość biochemicznych procesów życiowych organizmu żywego. Zamiast pojęcia kaloryczności posiłku o wiele bardziej sensownie jest posługiwaniem się pojęciem energii biologicznie aktywnej. Fakt - nie da się jej tak prosto zmierzyć, jak w maszynce nazywanej kalorymetrem. Jednak dokładne wyliczenia nie są dietetykom potrzebne. Wyliczają ją naukowcy w oparciu o znajomość procesów biochemicznych, zachodzących w ludzkich komórkach. Współczesna nauka o fizjologii komórki ludzkiej ustaliła, że nosnikami biologicznie aktywnej energii są dwa podobne związki chemiczne

  • ATP - adenozyno 5-trójfosforan
  • GTP -guanozyno 5-trójfosforan

O danej potrawie czy posiłku mówimy, ze ma większą energetyczność, jeśli po zjedzeniu go organizm wytworzy więcej cząsteczek ATP i GTP.

W obu tych związkach energia ukryta jest w postaci energii wiązania kolejnych grup fosforanowych (na rysunku oznaczanych literką P). W momencie krytycznym dla danej reakcji odłączenie się takiej grupy z cząsteczki ATP ( lub odpowiednio GTP ) odbywa się gwałtownie, z wydzieleniem porcji energii elektromagnetycznej. To gwałtowny ruch naładowanej cząsteczki grupy fosforanowej emituje impuls pola elektromagnetycznego, zdolny do zmiany konformacji (ułożenia przestrzennego ) atomów reagentów w taki sposób, że mozliwa staje się reakcja chemiczna tych substratów.

ATP1GTP1

Oba te związki uczestniczą w różnego rodzajach reakcji biochemicznych, jednak najwięcej organizm potrzebuje ATP. I to dlatego przyjęło się przyjmować umownie, że to ilość powstającego ATP z pożywienia jest miarę jego energetyczności.

 

 
 

POJĘCIE: ENERGETYCZNOŚĆ DIETY

Dana potrawa czy posiłek jest tym więcej energetyczna,  bez względu na jej kaloryczność, im więcej  spowoduje w organizmie wytworzenia cząsteczek ATP. Kaloryczność danej potrawy określa pewną teoretyczną potencję energetyczną, która może, ale nie musi być wykorzystana. To jednak, ile rzeczywiście cząsteczek energetycznych (ATP, GTP) powstanie z danego posiłku zależy nie tylko od tego, ile było białek, tłuszczów i węglowodanów na talerzu, lecz także od tego, w jaki sposób organizm trawi i metabolizuje dane składniki tego dania. Okazuje się bowiem, że to proporcje wagowe ilości makroskładników (białek, tłuszczów i węglowodanów) w potrawie lub posiłku, czyli tzw proporcja B:T:W,  odgrywa kluczową rolę w jaki sposób organizm zacznie przyswajać wchłonięte do krwi aminokwasy, związki tłuszczowe i cukry proste. Kaloryczność posiłku nie uwzględnia tego faktu. Cóż z tego, że człowiek zje posiłek wysokokaloryczny, skoro komórki będą w taki sposób sterowane przez system enzymatyczno-hormonalny, że będą blokować przyjmowanie danych składników. Pomimo sporej podaży, komórki będą wtedy głodować.Tak się dzieje w przypadku przecukrzenia posiłków, głównie skrobią - za sprawą interakcji insuliny i enzymu lipazy lipoproteinowej LPL..

Jeśli rozważamy temat energetyczności diety i rozpatrujemy ilosci powstających cząsteczek ATP, nie możemy pominąć kwestii obciążeń narządów i tkanek róznego rodzaju toksynami. To one będą nie tylko "podkradać" część wchłoniętych makroelementów, ale równocześnie zaburzać procesy trawienia, sterowania procesami hormonalnymi i enzymatycznymi. Kiedy porównujemy energetyczność różnych potraw, musimy wykluczyć wpływ toksyn, aczkolwiek one realnie u każej osoby istnieją. Różni ludzie są bowiem w inny sposób zainfekowani i ta sama porcja pokarmu będzie różnie metabolizowana a tym samym powstaną z niej różne ilości ATP

 Energetyczność pokarmu rozpatrujemy w taki sposób, jakby ludzie nie byli obciążeni toksynami, czyli na podstawie poznanych i udowodnionych naukowo cyklów przemian metabolicznych dla danch rodzajów makroskładników diety.

 
   

PALIWA I ICH EFEKTYWNOŚĆ

Zjadany pokarm organizm zużywa w dwojaki sposób:

    • - pozyskuje z niego składniki budulcowe dla związków energetycznych ATP i GTP swoich komórek, by mogły reperować swoje organelle i się dzielić
    • - pozyskuje dodatkowe komponenty budulcowe dla tworzenia i naprawy swoich komórek i ich organell.

Wszak organizm dziecka gwałtownie zwiększa masę, rośnie. Organizm dorosłej osoby - wprawdzie wolniej - ale także ulega zmianom i przebudowie anatomicznej aż do śmierci.

. Związki energetyczne a w szczególnosci ATP (bo jego najwięcej powstaje) organizm może pozyskać ze wszystkich trzech makroskładników : z tłuszczów, cukrów i z białek. To ostatnie źródło jest jednak wykorzystywane w sytuacjach ekstremalnych, kiedy nie ma innych źródeł energii, tzn w czasie głodówki, kiedy zostały już wyczerpane zapasy tkanki tłuszczowej. Białka bowiem w zasadzie nie podlegają kumulacji "na trudne czasy głodu" Tym celom słuzy tkanka tłuszczowa, która podlega spaleniu gdy zużywamy (wysiłek fizyczny) więcej energii niz jej dostarczamy z bieżącym posiłkiem. . Dlatego to związki tłuszczowe i glukoza zostały zwyczajowo nazwane przez dietetyków paliwami, czyli źródłami cząstek energetycznych biologicznie aktywnych.

Naukowcy wyliczyli, że z 1 g glukozy organizm pozyskuje 2-4 razy mniej energii, czyli cząstek ATP niż z 1 g tłuszczów. Stąd tłuszcze uznawane są za paliwa bardziej efektywne. 

 
     
dieta
dieta
Ikon 03
Ikon 03
Ikon 03
DETOKSYKACJA
ORGANIZMU
Poznaj metodę oczyszczania dr J. jonasza
dieta
Ikon 03
dieta
dieta
dieta